 |
Tokio Hotel Forum o zespole Tokio Hotel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Admin-*zakochana*
TH FC Forum Team
Dołączył: 05 Cze 2006
Posty: 944
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z pokoju 483
|
Wysłany: Poniedziałek 21-05-2007, 15:24 Temat postu: |
|
|
Na pewno to znacie...
Ale to tak dla tych co nie znają tego...
Koniec roku szkolnego. Pod wieczór matka zagląda do pokoju córeczki i
znajduje na lóżku następujący liścik:
Droga Mamo!
Nareszcie koniec szkoły. Dla mnie już na zawsze. Jestem od dawna zakochana i
postanowiliśmy z moim chłopakiem się wreszcie "urwać". Wiem, że Tobie się to
nie spodoba ale on jest taki słodki!
Te jego tatuaże i piercing na każdym kawałku ciała...A ten jego motocykl!
Ali ( tak nazywa się mój miły) twierdzi, że jazda na jego motocyklu w kasku to grzech.
Ali jest kompletnie na moim punkcie zariowany. Mówi, że go uratowałam, bo ten
alkohol by go w końcu zabił... Aha, i najważniejsze. Będziesz miała wnuka!
Tak się cieszę! Kolega Alego ma gdziś w lesie drewnianą chatkę. Trzeba ją
wyremontować i nie ma w niej światła ani wody ale to będzie nasz nowy dom.
Nie martw się!
Bądziemy mieli z czego żyć. Ali ma kapitalny pomysł. Bądziemy uprawiać
marihuanę i sprzedawać ją w mieście. Ma być z tego kupa forsy. Tak się
cieszę! I nie martw się proszę. Wkrótce będę miała 14 lat i naprawdę mogę na
siebie sama uważać. Mam tylko nadzieję, że szybko pojawi się ta szczepionka
przeciwko AIDS. Alemu bardzo by to pomogło...
Twoja ukochana córeczka.
P.S.
to Wszystko bzdura! Jestem u Krychy i oglądamy telewizję. Chciałam Ci tylko
uświadomić, że są gorsze rzeczy niż to świadectwo, które znajdziesz na
nocnym stoliku. Buziaczki
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Immortelle
Gość
|
Wysłany: Poniedziałek 21-05-2007, 16:31 Temat postu: |
|
|
Właśnie uciekłam do mojego pokoju...
Siedzi u nas taka sąsiadka, kobita ma z 80 lat, zero pojęcia o Internecie, chce kupić mieszkanie. My jej mamy w Internecie niby znaleźć coś.
Mama pyta gdzie. Obojętnie.
Cena. Do iluś tam.
W bloku? 'Noo, może być w bloku' .
'Ale może być wszędzie? W Bielsku-Białej? W Szczecinie?'. Może być.
'Ale pani wie, że to się trzeba przeprowadzić. Że trzeba zabrać rzeczy, meble z tego mieszkania i zawieźć np. do tego Szczecina. I to kosztuje' - moja zirytowana mama xD.
'No wieeem, ale to się wsadzi do auta...'
'No ale dlaczego się chce pani przeprowadzić? Dlaczego pani nie chce tu zostać? Ja muszę wiedzieć czego w ogóle pani chce w związku z tym mieszkaniem. Gdzie chce pani mieszkać?'
'No tu nie chcę. W K.W. też nie. Kielce to już za drogie i Kraków też. Pińczów by mógł być.'
'No ale dlaczego np. K.W nie może być, a Pińczów może?'
'No, no bo w K.W nie.'
Biedna mama.
O, właśnie przyszła. Mina:
'Matko, ta baba jest niecała. Co za kretynka . Chyba ją wyprosiłam... Chyba byłam niegrzeczna... *śmieje się* Wywaliłam ją. A w d... mam.'
|
|
Powrót do góry |
|
 |
LadyMakbet
Dołączył: 10 Kwi 2006
Posty: 1226
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 3/5 Skąd: z prochu
|
Wysłany: Poniedziałek 21-05-2007, 17:56 Temat postu: |
|
|
Trochę zboczone, ale co tam.
Do dziś pamiętam mój "pierwszy raz" z kondomem, miałem 16 lat albo cos koło tego.
Poszedłem do sklepu kupić paczkę prezerwatyw. Za ladą stała przepiękna kobieta, która najprawdopodobniej wiedziała, że nie mam doświadczenia w "tych" kwestiach. Spojrzała na mnie przeciągle, po czym podała mi paczkę i zapytała, czy wiem, jak to używać.
Szczerze odparłem: - Nie.
Tak więc otworzyła paczkę, wyjęła jeden kondom i rozwinęła go na kciuku, poleciła sprawdzić, czy jest na miejscu i czy mocno się trzyma.
Najprawdopodobniej musiałem wygladać na osobę, która nie do końca zrozumiała to, co powiedziała, więc rozejrzała się po sklepie,
podeszła do drzwi i zamknęła je. Chwyciła mnie za rękę i wciagnęła na zaplecze, gdzie zdjęła z siebie bluzkę. Po chwili zdjęła też stanik. Spojrzała na mnie i zapytała: - Czy to cię podnieca? No cóż, byłem tak zaskoczony tym wszystkim, że tylko kiwnąłem głową.
Wtedy powiedziała, że czas nałożyc prezerwatywę. Kiedy ją nakładałem, ona zrzuciła spódniczkę, zdjęła majteczki i położyła się na stole.
- No dawaj, powiedziała, nie mamy zbyt wiele czasu. Tak więc położyłem się na niej.
To było cudowne, szkoda, że nie wytrzymałem zbyt długo... - uff... - i było po sprawie...
Spojrzała na mnie przerażona: - Jesteś pewien, że nałożyłeś prezerwatywę?!
Odpowiedziałem tylko - no pewnie - i podniosłem kciuk, by jej pokazać ...
xDDD
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
M/A/N/I/A
Dołączył: 05 Sty 2007
Posty: 360
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Łomża, ale częściej przebywam w Olsztynie
|
Wysłany: Poniedziałek 21-05-2007, 19:04 Temat postu: |
|
|
Ja to mam najlepsze schizy na wykładach Sobie komentuje, tak, że słyszą to tylko osoby siedzące obok mnie, to co mówi wykładowca.
np.
W: Cieszę się, że coraz więcej osób przychodzi do mnie z rozwiązaniami moim pedagogicznych szarad...
M: Mi wystarczą krzyżówki z BRAVO
(najpierw babka tłumaczyła, że dewiacja to odstępstwo od normy)
W: No, a kto z was oddawał kiedykolwiek krew?
(podniesione ręce)
M: Dewiacja się szerzy...Co się dzieje z tym światem?
(przy wykładowcy zebrał się tłumek)
W: Osoby stojące przy mnie...
M: Proszę się położyć.
I wiele innych, ale tylko te teraz pamiętam Na żywo są śmieszniejsze
A ktoś pisał jeszcze o tym ulubionym żarcie Toma. Opowiedziałam go siostrze:
S: Mi by przez gardło to nie przeszło!
M: Ja nawet nie mam zamiaru tego sobie tam wpychać
S: Czego?
M: ...
S
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
suSanana
Dołączył: 23 Sty 2006
Posty: 742
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: warsaw, looser.
|
Wysłany: Środa 23-05-2007, 13:09 Temat postu: |
|
|
HAHAHA, to mi się przypomniał jeden tekst co rzuciła do nas Irena (babka od polskiego):
- ej chłopaki! przestańcie się wygłupiać bo wam trzepnę lache!
***
albo (sorry za przekleństwa ale inaczej sie nie da):
jedzie królik z niedźwiedziem w pociągu. królik śpiewa:
- ale z ciebie c***, to jest przedział mój!
nieźdzwiedź wkurzony, mówi:
- królik, zamknij jape bo ci wyrzuce bagaż przez okno!
ale królik dalej swoje:
- ale z ciebie c***, to jest przedział mój!
niedźwiedź niewiele myśląc, wziął bagaż peirwszy z brzegu i go wyrzucił przez okno. królik śpiewa:
- ale z ciebie c*** to był bagaż twój!
niedźwiedź już poirytowany na maksa, mówi:
- królik stul pysk bo polecisz jak ten bagaż!
a królik:
- ale z ciebie c***, to był bagaż twój!
niedźwiedź nie wytrzyamał, wziął królika za uszy i wyrzucił przez okno. a królik wylatując krzyknął:
- ale z ciebie c***, to przystanek mój!
HAHAHAHA, śmieje sie z tego zawsze aż do łez
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
schwarze-Mädchen
Gość
|
Wysłany: Niedziela 27-05-2007, 1:29 Temat postu: |
|
|
U mnie inteligentne inaczej teksty padają dosłownie co chwilę Oto kilka z nich:
"Bill to też Pudzian. Tyle że zleciało z niego powietrze"
"(...) Wiesz, mi też by stanął na jego widok, ale mnie przy porodzie wykastrowali "
Fragment mojej rozmowy z Silke (Tak naprawdę nie jesteśmy fankami Us5, mamy tylko takie fazy xD):
Silke: śmiejesz się gdy wyrażam uczucia do Dżeja
Ja: BO DŻEJ JEST MÓJ!! :[ TY MASZ RICzIEGO!! <nerwus>
Silke: Ale Riczi to nie to samo (odpada mu kabanos pozyczony od Bylla (
Ja: DŻEJ JEST MÓJ I TYLKO MÓj! NIE ZAPOMINAJ ZE MAM W SOBIE JEGO SWOJSKĄ!! :[
Silke: ale wiesz, ty go zdradzasz ze Ździsiem, to on Cie zdradził ze mną <lol2>
Ja: O ty :[ No to odbiorę ci barbie boja, o.! :[
Silke: ale to dżej a nie ja Oo
Ja: idę się rzucić pod śmieciarkę! moje życie nie ma już sensu <beczy>
Albo ostatnio znalazłam w archiwum stron internetowych mojego pierwszego bloga o TH, którego założyłam w lutym 2006 Wczoraj miałam taką zwałę z moich tekstów, że aż z krzsła spadłam
[link widoczny dla zalogowanych]
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|