|
Tokio Hotel Forum o zespole Tokio Hotel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Niv
Dołączył: 04 Lis 2006
Posty: 58
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Poniedziałek 18-12-2006, 17:26 Temat postu: Do trupa |
|
|
Witam!
to jest dialog, który miałam napisać na polski. W gruncie rzeczy go nie czytałam i chciałabym się dowiedzieć, co sądzą o tym inni, bo szczerze powiedziawszy mnie nie zadowala. Spotkałam się z tym, że ludziom się podobał, ale najczęściej byli oni nieobjektywni. Albo to była bliska kumpelka, albo ktoś, kogo bardzo łatwo rozśmieszyć.
Ta praca dotyczyła wiersza J.A. Morsztyn ,,Do trupa". Miałam napisać groteskowy dialog, przeniesiony w czasy współczesne, na podstawie którego można by zobaczyć odzwierciedlenie owego dzieła
Zapraszam do czytania i proszę o komentarze.
Pozdrawiam
Kostnica. W kostnicy trumna, a w trumnie trup. Świece oświetlały blade oblicze Mańka gdy do pomieszczenia wszedł Jan.
- Się masz, stary? – powiedział na przywitanie Jan. Maniek usiadł łapiąc się za krzyż.
- Rześko – skrzywił się.
- Żółwik, wodniacha, graba, bar – mówiąc to wykonywali poszczególne czynności efektem czego było pozostanie całego ramienia Mańka w ręce Jana. Poszkodowany spojrzał na kolegę z wyrzutem.
- Ups… sorry. – Jan oddał znajomemu jego własność.
- Ty, wiesz, że w gruncie rzeczy to my się nie różnimy? – zapytał mężczyzna siadając na krześle obok trumny zaczynając się nad czymś zastanawiać.
- Ta, mamy ten sam odcień skóry. Kiedy ostatnio byłeś na solarium? Bo jakoś taki blady się wydajesz – zapytał nieboszczyk, dokładnie przyglądając się twarzy towarzysza.
- A no już dawno, jakoś odechciało mi się wszystkiego. Ale może to przez to światło.
- A ty coś taki pesymistyczny? Zakochałeś się czy jak? – mówiąc to wykonywał różne akrobacje w celu rozprostowania kości. Co chwilę było słychać jak go łamie.
- Jakbyś zgadł.
- To gadaj, jaka ona jest? Ładna? Jakie ma zderzaki? Blondynka czy brunetka? – zaciekawił się Maniek opierając brodę na dłoniach. Oczy mu zabłysły z podekscytowania.
- A idź Ty, nawet po śmierci jedno Ci w głowie.
- Musiałeś? – zapytał z wyrzutem.
- Life is brutal, babe!
Trup obrażony odwrócił głowę i mrukną pod nosem, tak, żeby jego towarzysz nie usłyszał.
- Tyle tylko, że ja nie żyję. – prychną krzyżując ręce na klatce piersiowej.
- No co? Jeszcze mi powiedz, żeś się obraził? – Nieboszczyk w odpowiedzi wystawił mu język, który spadł na podłogę.
- Ciebie to już kompletnie zmroziło. – Jan podniósł własność kolegi podając mu ją. Wstając rękaw jego ubrania zapalił się od świecy.
- Aaa… - Wrzasną miotając się po całym pomieszczeniu.
- A ciebie pogrzało – szepnął Nieboszczyk, po włożeniu języka do buzi. Jan biegał po pomieszczeniu. Przypadkiem przewrócił świece, przez co zapaliło się sukno, którym była wyłożona trumna. Maniek się położył, mówiąc:
- Zawsze chciałem być z kremowany.
- Może byś mi tak pomógł?! – żachnął się Jan – Ty się w popiół zamienisz, a ja co?
- A Ty będziesz miał kuku – trup mu odpowiedział spokojnie po czym zamknął oczy i już się więcej nie odezwał.
- Ej! Pomóż mi ! Maniek! Ja ciemność widzę!
- To otwórz oczy – usłyszał gdzieś za sobą głos Mańka. Odwrócił się i zobaczył jasną postać ze związanymi rękami. Zemdlał.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Immortelle
Gość
|
Wysłany: Poniedziałek 25-12-2006, 21:10 Temat postu: Re: Do trupa |
|
|
Niv napisał: |
- A ty coś taki pesymistyczny? Zakochałeś się czy jak? – mówiąc to wykonywał różne akrobacje w celu rozprostowania kości. Co chwilę było słychać jak go łamie. |
Go łamie? Znaczy się, przepraszam, ale co? o.O
Cytat: |
Trup obrażony odwrócił głowę i mrukną pod nosem, tak, żeby jego towarzysz nie usłyszał. |
1) mruknąŁ
2) co mruknął? Jeśli to, co było w dialogu powyżej powinno być zapisane od tego zdania po myślniku.
Cytat: |
- Tyle tylko, że ja nie żyję. – prychną |
prychnąŁ
Cytat: |
Wstając rękaw jego ubrania zapalił się od świecy. |
Takie zdania mam podawane na kółku polonistycznym. Gdzie tkwi błąd? xD Ze zdania wynika, że gdy jego rękaw wstawał, zapalił się od świecy ^.^ . Proponuję poprawę na 'Gdy wstawał, rękaw jego koszuli (czy czego tam miał xDDD) zapalił się od świecy', etc.
wrzasnąŁ !
Cytat: |
miotając się po całym pomieszczeniu.
- A ciebie pogrzało – szepnął Nieboszczyk, po włożeniu języka do buzi. Jan biegał po pomieszczeniu. |
powtórzenie.
Cytat: |
chciałem być z kremowany. |
skremowany.
Trochę błędów było, radzę dać to do sprawdzenia komuś dorosłemu, rodzicom, etc.
Dialogi - chaotycznie, bez ładu i składu. Inaczej mówiąc - dialogi na cztery nogi. Bez konkretnego tematu, sensu.
Masz to na polski , tak?
Oddałaś go już, czy dopiero napisałaś?
Jeśli to drugie to naprawdę radzę pokazać to komuś, kto mógłby Ci ew. pomóc w poprawieniu wszelakich błędów - od ortograficznych po te stylistyczne.
Pozdrawiam.
|
|
Powrót do góry |
|
|
Tiara
Dołączył: 05 Wrz 2006
Posty: 12
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Piekary Śląskie
|
Wysłany: Sobota 06-01-2007, 20:01 Temat postu: |
|
|
fajne jesli chodzi o tresc i pomysl bo niestety na gramatyce itp.to ja sie nie bardzo znam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|