 |
Tokio Hotel Forum o zespole Tokio Hotel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Maxime
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:07 Temat postu: Tokio Hotel i Us5 {28- Automat.} *chwilowo zawieszone*+ |
|
|
<niach, niach>
Pomyślałam, że jest tu tyle opowiadań, to dołączę też jakieś z asfaltkami...? Mam nadzieję, że jakoś mi się uda... Narazie mam pierwszą część, kiedy dodam drugą, nie wiem...
Czy coś z tego wyjdzie? Nie wiem, nie wiem, naprawdę... Po prostu przeczytajcie i skomentujcie:
I
Pewnego, zwyczajnego, jak zwykle ponurego i szarego dnia, w małym miasteczku w USA...
- Hello?
- Hey, stary baranie! Mam dla Ciebie niezwykłą ofertę. Nie możesz jej odrzucić.
Znudzony mężczyzna, siedzący w wielkim, niewygodnym, czarnym fotelu, dotąd gryząc końcówkę już silnie zużytego ołówka, w tamtej chwili z zaciekawieniem przycisnął słuchawkę mocniej do ucha. Czarne, kręcone kosmyki włosów, opadające na jego zmarszczone czoło, zwijał wokół palca.
Z nieco wzniosłym tonem odparł:
- Yes, zamieniam się w słuch.
- No to tak...- zaczął głęboki bas w aparacie.- Znasz moich podopiecznych, co nie?
- Oh yes, i to jak...
- To zapewne też wiesz o tych wielkich, jak by to określić, sporach między fanami naszych zespołów...
- Niezbyt rozumiem...- przerwał mu Amerykanin.- Spory? Ja tam nic nie wiem o żadnych battles między nimi! Wy macie wielbicieli, i my, i jest great.
- Nie, nie.- zniecierpliwił się głos za linią.- Są. Fani Twojego US5 ciągle krytykują Tokio Hotel...
- Po pierwsze.- przerwał brunet ponownie.- Czemu właśnie my fans? Wyluzuj trochę, ok? Kibice twego zespołu jakoś też niezbyt nas lubią... A second. Krytyka nikomu jeszcze nie zaszkodziła...
- Ach, widzę, że się nie dogadamy.- warknął mężczyzna z słuchawki, widocznie już tracąc cierpliwość.- Dobra, krótko i zwięźle, chciałem Ci zaproponować wspólne spotkanie naszych...- tu na urwał na długą chwilę.
- Are you there?- krzyknął facet, wiercąc się w swoim fotelu.- Hello.....
- Tak, tak, jestem. Przepraszam, Bill miał małą... prośbę do mnie... Lakier mu się wykończył, rozumiesz, sytuacja awaryjna.
- Ha, ha!!- zaśmiał się brunet wesoło.- Widzę że Twoi się nic a nic nie zmienili od tego czasu!
- No tak... Ale do rzeczy. Wspólne spotkanie naszych zespołów, wiesz, tam takie, wywiady, parę artykulików do gazet, zdjątka z uśmieszkami i takie różne pierdoły. Aby trochę rozluźnić wrogą atmosferę między fanami US5 i TH. Co Ty na to?
- GREAT!!- wrzasnął Amerykanin z wielkim zadowoleniem do aparatu.- Jesteś wspaniały!! A na jak długo mamy ich razem ten teges?
- No ja bym powiedział, żeby pobyli ze sobą z tydzień, dwa, w końcu jest masa roboty. Ale taki mały „odpoczynek” im nie zaszkodzi. A być może się też nasi chłopacy polubią... No i my się znów zobaczymy... Tylko nie wyskocz mi z żadną podejrzaną akcją, słuchaj, nie chcę, żeby w gazetach było, że Bill i spółka to homoseksualiści. Może Twoi tacy są, ale moi nie. Dlatego nie życzę sobie żadnych pokręconych pomysłów, żeby było jasne.
- Jak słońce. Tak, tak, nie martw się, chociaż...- brunet zmarszczył czoło jeszcze mocniej.- ... wiedz, że moi mają nieco... trudne? charaktery...
- Och, rozumiem. Spokojnie. W takim układzie, gdzie się to całe odbędzie?
- Jak chcesz, albo u nas, albo u was...
- U nas.
- Perfect. Kiedy?
- Przyjedźcie do Magdeburga za tydzień. Szczegóły jeszcze omówimy, zadzwonię do Ciebie jeszcze. Teraz mam mało czasu, więc... żegnaj. Cieszę się, że się zgodziłeś.
- See you.
Brunet odłożył słuchawkę, po czym z krzykiem radości wstał energicznie z fotela. Rzucił się w kierunku drzwi, do których właśnie wchodził dość niski blondynek o bardzo delikatnych, wręcz kobiecych rysach twarzy. Potrącił go, wszakże lekko, jednak słabość chłopaka spowodowała, iż ten upadł boleśnie na ziemię. Na dodatek, sekundę później, nadepnął go wpadający do pomieszczenia dredziarz, który miał swoje wielkie, owłosione stopy wepchnięte w małe, różowe buty na wysokim obcasie. Wbił szpilkę głęboko w dłoń chłopaka, a ten aż poczerwieniał po twarzy. Blondyn leżący na ziemi jęknął z bólu i skulił się wpół.
- Oh, jestem Richie, oh, Lalaine, oh, oh, chodź do mnie, kocham cię złotko, oh, oh.- udawał wytatuażowany dredowłosy, drażniąc chłopaka, który zaliczył glebę, po czym podał mu jednak rękę.- Stary, uważaj trochę.
- Dzięki...- wyszeptał zawstydzony blondyn.
- Chłopaki, słuchajcie!!- krzyknął uradowany brunet, przypinając sobie do piersi wyciągniętą z kieszeni plakietkę z napisem „Manager US5”.- Mam dla was wspaniałą nowinę...
- Wal smiało!- zaciekawił się dredziarz.
- Spotkacie się z chłopakami z Tokio Hotel...- powiedział brunet powoli, akcentując każdą wypowiedzianą sylabę.
W pomieszczeniu zapanowała cisza, a już po chwili obaj chłopacy wrzasnęli głośno, wykrzykując do managera różnego typu groźby i okazując niezadowolenie. Blondynek próbował ukryć łzy, płynące z jego błękitnych tęczówek, jednak nie wytrzymał tego napięcia i rozpłakał się na dobre.
No i... Moja druga wieloczęściówka, uch, boję się waszych komentarzy
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maxime dnia Piątek 10-11-2006, 21:26, w całości zmieniany 52 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
April
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 806
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:11 Temat postu: |
|
|
A wiesz, że może być ciekawie?? Jest już Tokio Hotel i BLog27... Więc trzeba Tokio Hotel i US5 wsadzić
Więcej opisów zamawiam... Najlepiej na srebrnej tacy
Czekam na więcej... ekhem... takich ciekawostek..
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ViicKy
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Gdańsk
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:16 Temat postu: |
|
|
Moim zdaniem bardzo fajne opowiadanie.
Na początku nie mogłam się połapać
kto gada przez ten telefon
Podoba mi się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Madzia :D
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 541
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:25 Temat postu: |
|
|
Też jestem ciekawa co bedzie dalej
Ale.. menadżer Us5 jest gruby i ma siwe włosy xP
Nie pytajcie skąd wiem -_-
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxime
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:26 Temat postu: |
|
|
Dobra, w końcu to FF ja go zrobiłam takiego... aaahh, jeszcze zobaczycie w kolejnych częściach... o ile dam radę...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
beaciaa
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 872
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:34 Temat postu: |
|
|
Cytat: |
- Niezbyt rozumiem...- przerwał mu Amerykanin.- Spory? Ja tam nic nie wiem o żadnych battles między nimi! Wy macie wielbicieli, i my, i jest great. |
Quite nice pomysł z tym american boy;p
I ja także poproszę o więcej opisów
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mod-Negai
TH FC Forum Team
Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 1797
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: w Tobie tyle zła?
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:43 Temat postu: |
|
|
Fajniutko sie zaczyna, pewnie do smiechu bedzie!!! Ja juz tak troche sie chichotalam! Dobre to bedzie, wierze w to. Pozdrowionka dla autorki:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
A$&A
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 109
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Stettin
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:44 Temat postu: |
|
|
hehe super sie zaczyna  pisz next part!! pozdrawiam pa:***
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
<==BeJbE==>
Gość
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:48 Temat postu: |
|
|
Hehe...zapowiada sie ciekawie. Co prawda nie cierpie US5 ale co tam
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxime
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:49 Temat postu: |
|
|
Myślisz że ja ich lubię? Uch, jeszcze tego by mi brakowało
Next parta będę pisać i pisać i nie wiem kiedy będzie Ale spróbuję go dać niedługo...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maka
Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 584
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Dąbrowa Górnicza
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 20:52 Temat postu: |
|
|
Tatatatadam!! Nio myslę, że to swiatny pomysł! Takich fajfusików z naszymi chłopcami pomieszać Czekam na new part, aż sie w końcu to trośkę rozwinie... See ya!!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sandy Strix
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 343
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: The Vampire's Castle
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 21:12 Temat postu: |
|
|
heh.... wyczuwam ironię.... nabijanie się z US5 i TH? no mioże być ciekawie... zobaczymy...
daj lepiej kolejna notkę to będzie łatwiej ocenić
buźka
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxime
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 22:12 Temat postu: |
|
|
No to w końcu powiem, że najprawdopodobniej dodam już jutro nastęoną część, bo już dość dużo napisałam i powinna być.
Trudniejsze to, niż myślałam ale jakoś spróbuję to napisać...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mod-Negai
TH FC Forum Team
Dołączył: 04 Mar 2006
Posty: 1797
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: w Tobie tyle zła?
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 22:15 Temat postu: |
|
|
No to czekam i pozdrawiam:)
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
puchatka
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 217
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5
|
Wysłany: Piątek 24-03-2006, 22:43 Temat postu: |
|
|
podoba mi sie czekam na kolejna czesc:::
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gosiulex
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bełchatów
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 8:32 Temat postu: |
|
|
No fajnie się zaczyna. Czekam na dalsze owoce Twojej twórczości, bo jest warto
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Talia
Dołączył: 21 Lut 2006
Posty: 356
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 8:45 Temat postu: |
|
|
Fajnie, naprawdę fajnie się zaczyna. A tak ogólnie to co macie do Us-ów? Nie mówię, że ich ubóstwiam, czy cos, ale lubię te... no... ee... aaa.. "Best Friend".
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Roxy
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 957
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: świat Aniołków xD
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 8:52 Temat postu: |
|
|
Uhh...jak sobie wyobrażam to ich spotkanie i to, co może się na nim dziać...
Jak na początek, to super xD Czekam na więcej.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Truskawka:)
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 89
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Ciechanów
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 8:53 Temat postu: |
|
|
Fajne ,Fajne
Czekam na następną część
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sick
Dołączył: 24 Lut 2006
Posty: 380
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: __potwory wychodzą z szafy !`
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 8:59 Temat postu: |
|
|
Ciekawe, ciekawe... Ładnie napisane, ty w dwóch miejscach był lekkie zgrzyty
Czekam na new
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Iva
Dołączył: 14 Lut 2006
Posty: 199
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 13:35 Temat postu: |
|
|
Ciekawie się zapowiada... Aniu pisz dalej
Pomysł the best
Czekam na next
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxime
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 14:15 Temat postu: |
|
|
Here next part... Aktualnie pracuję nad trzecim
Sami oceńcie, czy mi jakoś idzie czy niezbyt...
II
Piasek wbijał się młodym mężczyznom w blade plecy. Był tak gorący, że nie potrafili na nim usiedzieć dłużej niż 10 minut, po czym, za każdym razem, zrywali się gwałtownie z miejsca i z piskiem i krzykiem wbiegali do ochładzającego morza.
Turkusowe fale szumiały łagodnie w tle. Słońce piekło w twarz, a wszędzie wokół biegały uradowane dzieciaki i budowały zamki piaskowe, goniły się, kąpały w wodzie lub grały w siatkówkę dmuchanymi piłkami plażowymi. Matki tych bachorów, opalające się na leżakach, co chwilę musiały wstawać z miejsca i upominać je o różne drobnostki. Ojcowie wtedy tylko z spokojnymi minami łagodzili żony czułymi słowami, mówiąc, że to w końcu wakacje i mają się odprężyć.
Cała piątka leżała na plaży, obserwując te zjawiska, ciesząc się ostatnimi chwilami pobytu w tym jakże pięknym miejscu. Jednak z drugiej strony wewnątrz rozpalała się w nich ogromna złość do managera, który wymusił na nich pobyt w Niemczech, na dodatek z Tokio Hotel- zespołem, którego nie nawidzili z całego serca. Zadowoleni z tego nie byli, wręcz przeciwnie. Przebywali nad morzem między innymi po to, aby w spokoju obmyśleć plan buntu przeciwko planom, a raczej decyzji „mistrza”.
- Tak nie może być. Trzeba coś wymyśleć.- powiedział wysoki szatyn, siedzący po turecku i nerwowo uderzając palcami o kolana.- Kurczę, ale se wymyślił.
- Mówcie ile chcecie, ale i tak nam się pewnie nie uda, jak zwykle.- odparł leżący obok niego na brzuchu blondynek, z nutką smutku w głosie.
- Te, barbie, nie bądź taka przemądrzała.- droczył się z nim dredziarz, który był zajęty wypatrywaniem na plaży nagich dziewczyn, których jednak za Chiny nie potrafił dostrzec.- Nie udawaj mądrą, przecież wiemy, że nią nie jesteś.
- Ile razy mówiłem...- mruknął niezadowolony blondyn, patrząc na niego złowrogim wzrokiem.- ...że nie masz do mnie mówić rodzajem żeńskim?
- Nie kłóćcie się, lepiej coś wykombinujmy.- wtrącił się drugi blondyn, niesamowicie podobny do swego kolegi, jednak mający odrobinę więcej „męskości”.- To ważna sprawa. W końcu nie damy się upokorzyć przez jakichś... niedojrzałych idiotów.
- Masz na myśli Richiego?- przedrzeźniał dredowłosy małego nadal.
- Przestań wreszcie!! Zawsze się na mnie wyżywasz!- wyjąkał ten rozpaczliwie.
„Nie denerwuj się, debilu, wszystko jest w porządku. Oddychaj spokojnie. W końcu terapeuta mówił- nie bierz sobie wszystkiego tak do serca. Przecież mi mówił, kurde, no, że mam się opanować. OPANUJ SIE!!!”- Blondyn toczył w sobie istną walkę z własnymi myślami. Gdy już jednak nie wytrzymał, krzyknął:
- Kiedy ja nie potrafię!!
Zerwał się z miejsca, obrzucił kolegów niemiłym spojrzeniem, po czym po prostu uciekł. Chłopacy pośmiali się chwilkę, a ich śmiech przerwało nagłe powstanie mężczyzny o ciemnych warkoczykach i brązowej czapce z daszkiem. Uformował dłońmi rurkę przed ustami i, wzmacniając w ten sposób głos, zawołał najgłośniej, jak potrafił:
- Richieeeeeeee!!!!!!!
Ten jednak, obrażony, nie zareagował i wdrapywał się po kamiennych schodach i od czasu do czasu odwracał się i patrzył na zebranych ze złością. Chłopak z czapką po raz kolejny zawołał go, jednak bez skutku.
- Mikel, daj spokój. To co robimy w sprawie Burdelu?- spytał się szatyn.
- Burdelu??- ożywił się nagle dredowaty.
- Izzy, chodzi mi o Tokio Hotel.
- Ach, no tak....
- To co? Protestujemy?
- No oczywiście!!- krzyknął blondyn, bawiąc się swoim wisiorkiem, predstawiającym ząb rekina.
- A jak to zrobimy??
- Jay, od myślenia to ja nie jestem. Kto z zebranych tu potrafi myśleć?
Cisza. Wszyscy milczeli. Jednak po chwili odezwał się brunet.
- ...Richie? Tylko o różowych pluszakach, ale może nam to coś pomo...
- Oj ty, ciele!!- przerwał mu Michael.- Ja bym był za tym, żeby managerowi wprost w twarz rzucić, że jesteśmy przeciw temu, i już. Załatwione.
- A tam.- dorzucił Izzy.- Idiotyczne. A nie lepiej... Gdybym go uwiódł? Taki mały, szybki numerek, i już nam spełni wszystkie zachcianki...?
***
Tymczasem, w nieco porządniejszym towarzystwie, cały ocean dalej...
- Bill, podaj mi proszę ser. Dzięki.
Młody dredowłosy siedział przy dużym, okrągłym stoliku wraz z trzema kolegami i spożywał poranne śniadanie. Był na pół przytomny, a w połowie jeszcze pogrążony dzikimi snami. Najchętniej wtuliłby się jeszcze na chwilkę w swoją mięciutką, pachniącą pościel i dokończyłby swe marzenia. Jednak sława mu na to nie pozwalała. Mimo, iż miał wakacje, musiał wstawać codziennie o 7.00 rano i być na nogach cały dzień, średnio do północy albo jeszcze dłużej. Niewyspanie dawało mu się powoli w znaki. Mruczał dziwne rzeczy, chodził z przymrużonymi oczami i bez przerwy ziewał. Tak samo jego brat oraz reszta zespołu.
Jedli w spokoju i rozmawiali o wielkiej nowinie, o której się dowiedzieli dzień wcześniej. Byli nieco niezadowoleni decyzją managera o pobyt z niejakimi chłopakami z Us5, jednak nie uważali to za kompletny koniec świata.
- No to co, przygotujemy się jakoś na ich przyjazd?- mruknął umięśniony chłopak o krótkich, blond „loczkach”.
- A po co. Przyjadą, załatwią to, co mają, odjadą i będzie ok.- odparł na to jego sąsiad stołowy, brunet o włosach do ramion, zwany przedtem Billem.- To ONI przyjeżdżają, a nie my do nich. Po prostu odczekajmy ten tydzień, przyjadą, przywitamy ich i coś tam z nimi uzgodnimy.
- Właśnie, co będziemy z nimi robić?
- Kaczki w stawie liczyć.- odezwał się dredowłosy blondyn.
- Taaaak, i do tego będziemy tańczyć taniec kaczuczek...- roześmiał się siedzący obok niego szatyn.- O, tak.
Wstał i zaczął wykonywać jakieś ruchy, na które w stołówce rozległy się z wszystkich stron chichoty. W końcu dołączył do niego dredziarz oraz blondyn. Zaczęli tańczyć, przy tym śmiejąc się na cały głos. Na miejscu pozostał jedynie brunet.
- Bill, dołącz do nas!!- krzyknął rozbawiony lokowaty.
- Ja jestem poważny.
- Od kiedy??- wyrwało się dredowatemu z ust.- Ach, przestańmy może już.
Chłopacy usiedli z powrotem na miejsca, a Bill nachylił się do nich i syknął do nich z lekkim zirytowaniem:
- Chcecie w gazetach mieć artykuł o tym, jak tańczycie kaczuszki? Jak nie, to utrzymcie wasze cztery litery przynajmniej na parę sekund na krzesłach.
- Bracie, co cię ugryzło?- spytał dredziarz troskliwie.- Żel od managera się nie trzymie?
- Nie... A co, mam rozwaloną fryzurę?- zamieszał się nagle brunet.
- Co ty, to miał być żart, braciszku. A teraz nam powiedz, co się stało. Zacząłeś miesiączkować?
Pijący w tej chwili mocną kawę szatyn zachłysnął się owym napojem. Kaszlał parę dobrych sekund, po czym wybuchł istnym „końskim” śmiechem. Wszyscy zebrani w stołówce patrzyli się w jego kierunku i zaczęli między sobą uparcie szeptać. Gdy chłopak się uspokoił, brunet westchnął głęboko i zaczął:
- Po prostu się trochę martwię tym przyjazdem tych asfaltów. Co nasi fani na to powiedzą? Jak zareagują?
- Oj, Bill, ty myślisz tylko o fanach.- odparł na to loczkowaty.- A tak w ogóle, „asfalty”??
- Przeczytałem na jakiejś stronce w necie.- wyszczerzył się.- Ciekawe, jacy oni są...
- Dowiecie się to za dokładnie dwa dni, chłopcy.- usłyszeli nagle za ich plecami.
Odwrócili się gwałtownie i ujrzeli tam swojego managera, wysokiego rudzielca. Był młody i przystojny, jednak charakter miał ponury i gburowaty. Zarządzał zespołem od niedawna, od odejścia starego managera, Martina. Trudno było mu się oswoić ze swoim obowiązkiem, lecz dzień po dniu szło mu to coraz lepiej.
- Przyjadą pojutrze. Zmieniły się terminy. Będą nad ranem.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maxime dnia Sobota 25-03-2006, 17:33, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
gosiulex
Dołączył: 13 Sty 2006
Posty: 246
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Bełchatów
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 14:28 Temat postu: |
|
|
Uuuu...wow Więcej wydobyć z siebie nie mogę. Może gdzieś za godzinę, jak oprzytomnieję...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mimowkaaa
Dołączył: 28 Sty 2006
Posty: 198
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Rypin;\
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 14:35 Temat postu: |
|
|
Hehe... Trochę szybko się to wszystko dzieje, ale ogólnie super:D podoba mi się sposób w jaki przedstawiłaś Riczjego:D tylko to z lalkami barbie niezbyt mi pasi, lepsze było gdy płakał Buziaki i czekam na kolejną część
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maxime
Dołączył: 04 Lut 2006
Posty: 1952
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Sobota 25-03-2006, 14:59 Temat postu: |
|
|
Postanowiłam, żeby się milej czytało, dodawać do każdej części pasujący obrazek
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|