 |
Tokio Hotel Forum o zespole Tokio Hotel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Ann
Dołączył: 17 Sty 2006
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 9:56 Temat postu: |
|
|
ja tez juz nie moge wytrzymac ale i tak piszesz szybciej niz kiedyś wiec sie ciesze
]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Julie
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z zaświatów =)
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 10:12 Temat postu: |
|
|
Dzisiaj będzie może następna notka, ale... Ferie mi się kończą, więc na następną troszkę sobie poczekacie. Musze fize poprawiać !
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Pixie
Dołączył: 16 Sty 2006
Posty: 232
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Cartoon Network
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 10:31 Temat postu: |
|
|
Podoba mi się ta historia. Niby prosta, ale jednoczesnie skomplikowana, bo dotyczy dwóch braci, a nie obcych sobie ludzi. Jestem bardzo ciekawa jak potoczą się ich dalsze losy, chociaż jest mi w pewnym sensie smutno, bo odnosze wrażenie, że nie będzie szczęsliwego zakończenia, bo jeśli historia skończy się dobrze dla Toma, to unieszczęśliwi Billa i na odwrót. Chociaż może da się to jakoś rozplątac i wszyscy będą żyli długo i szcześliwie?
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
~Kama~
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 13:10 Temat postu: |
|
|
OMG, nie lubiałam opowiadań o TH, ale teraz to chyba zaczynam się od nich uzależniać
To jest świetne, naprawde, nie moge sie doczekać następnej części
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Julie
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z zaświatów =)
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 14:01 Temat postu: |
|
|
Więc jest kolejna część... Mam nadzieję, że się cieszycie Głoopaffka mnie dopadła . Ostrzegam, te kawałki moga być beznadziejne ... Ale czytajcie i komentujcie, bardzo Was o to proszę !!!
..::Część jedenasta::..
Na moment zapadła cisza, a potem...
- Słucham?! – Bill starał się za wszelką cenę nie wybuchnąć śmiechem. – Coś ty powiedział?!
- Słyszałeś – stwierdził. Mélanie już okładała go żartobliwie poduszką. – Przestań, kochanie, to boli! – powiedział do niej, mrucząc uwodzicielsko.
Zabrzmiało to dość dwuznacznie, ale zrobił to specjalnie; żeby wkurzyć brata.
- Nie, no, Bill, pogadajmy poważnie – poprosił zdenerwowany Tom. – Nie zrobiłbyś mi tego.
- Ja jestem poważny – zapewnił go bliźniak. – Skończyły się podboje Toma Kaulitza, teraz do akcji wkracza Bill Kaulitz!
- Bill, do cholery, uspokój się! – Mélanie mało nie spadła z łóżka ze śmiechu. – Przestań, bo on zaraz tu przyleci!
Tom rzucił telefon na łóżko i natychmiast wyskoczył z piżamy. Biegał po pokoju, starając się znaleźć swoje ciuchy. Nagle drzwi się otworzyły...
- Nie śpisz? – spytała Tola. – Och... Ups! Sorry! – zawstydziła się, zakrywając ręką usta. – Nie wiedziałam, że ty...
- Wyłaź z tego pokoju! – wrzasnął Tom, nie zważając na to, że może wszystkich pobudzić i zakrył się pierwszą z brzegu poduszką.
Dziewczyna cofnęła się do tyłu i zatrzasnęła drzwi. Stanęła pod ścianą, oddychając ciężko. Gdyby wiedziała, że Tom Kaulitz ma zwyczaj latania w środku nocy bez ubrania, nie weszłaby tak po prostu do jego pokoju. Ale jedno musiała przyznać, mimo że czuła się tak głupio – ciało miał całkiem niezłe . Ochłonąwszy trochę, powoli zeszła ze schodów i udała się do salonu. Obudziła Alę.
- Czego chcesz? – spytała tamta, przecierając oczy i siadając na kanapie.
- Musimy natychmiast stąd wyjechać! – Tola tarmosiła ją, aby ją dobudzić. – Wstawaj, ubieraj się! Ja nie zostanę tu dłużej!
- Co ci odbiło? – Ala stuknęła się w czoło. – Jesteś w domu Billa i Toma i chcesz stąd wyjechać? Chyba oszalałaś!
- Zrozum, wygłupiłam się! – Tola prawie płakała. – Nie mogę mu teraz spojrzeć w oczy!
- Cooo? – Ala wywaliła na nią gały. – Co ty zrobiłaś?!
- Nie gadaj tyle, ubieraj się! Zanim on wyjdzie z pokoju, ma nas tu nie być!
- Pogięło cię – stwierdziła Ala. – Mi jest tu dobrze i nigdzie się stąd nie ruszam. Nie rozumiem, po co mnie budziłaś.
- Myślisz tylko o sobie! – po twarzy Toli spłynęła łza.
- Chyba żartujesz – prychnęła Ala i poszła do łazienki.
Brunetka ukryła twarz w dłoniach i zaniosła się niepohamowanym szlochem.
Tom, gdy wreszcie się ubrał, zupełnie zapomniał o złości na Tolę. Teraz miał do załatwienia coś o wiele ważniejszego. Włożył buty i zbiegł po schodach, z zamiarem dorwania Billa i wgniecenia go w ścianę. Na kanapie w salonie dojrzał małą, pochyloną, trzęsącą się postać. Jego po części tkliwe serce ruszyło się na ten widok i podszedł do dziewczyny.
- Płaczesz? – zapytał, siadając obok niej. – Daj spokój, nie warto przeze mnie płakać.
- Przepraszam – wykrztusiła Tola. – Ja nie chciałam...
- Przecież nic takiego się właściwie nie stało. Fakt, powinnaś zapukać, ale skoro już się stało, to co? Trudno. Na pewno widziałaś gorsze rzeczy w życiu – uśmiechnął się.
- Miły jesteś – podniosła głowę. – Ja już nie chcę tej trasy z wami, chcę wrócić do domu...
- Ja też nie chcę – wyznał szczerze. – To nie jest takie proste, ale wiesz co? Odkręcimy to.
- Dzięki – odparła Tola. – Na pewno się nie gniewasz?
- Nie, już mi przeszło. Przecież to głupota.
- Próbowałam namówić Alę, żebyśmy stąd wyjechały, ale ona nie chce. Wiesz? Poznałam was z bliska, z tej drugiej strony, i jesteście tacy... zwyczajni.
Tom roześmiał się na to dziecinne określenie.
- No to chyba dobrze? A czego się spodziewałaś? Nam sława nie uderzyła do głowy.
- No, chyba nie – otarła łzy, uśmiechając się smutno. – Idę się ubierać, a potem wyjeżdżamy. Niech sobie Ala mówi co chce.
- Dobra. Tak chyba będzie najlepiej – zgodził się. – Powiem coś menadżerowi, jakoś odkręcimy tę nieszczęsną trasę.
- Jeszcze raz dzięki. Miło było cię poznać.
Tom tylko się uśmiechnął i wstał. Nie oglądając się za siebie, wyszedł z domu i pobiegł tą samą trasą, którą parę godzin wcześniej szedł jego brat.
*
- Boję się, że przegiąłeś – ze śmiechem powiedziała Mélanie do Billa, podając mu kubek z sokiem malinowym.
- To były tylko żarty – stwierdził, przyjmując napój. – Ale że nie odbiera telefonu...? No...
- Wkurzyłeś go – dźgnęła go palcem, tak że mało nie wylał soku na pościel. – Ech, faceci! Nigdy nie zrozumiem, czemu jesteście tacy dziwni!
- A myślisz, że wy to nie? – droczył się z nią.
Nagle, niczym duch, stanął przed nimi Tom w całej swej okazałości. Z rękami w kieszeniach zbliżył się do Mélanie.
- Jak tu wszedłeś? – zapytała, nieco zaskoczona.
- Zostawiłaś drzwi otwarte – wyjaśnił. – Wynocha, braciszku, to jest MOJE miejsce – zwrócił się do Billa z szerokim uśmiechem.
- Możesz sobie pomarzyć – Bill odpowiedział podobnym uśmiechem.
- Przestańcie – poprosiła dziewczyna. – Bo jeszcze się pobijecie, a tego wcale nie chcę.
- Niektóre dziewczyny kręci to, że faceci się o nie leją – zauważył na pozór poważnie Tom.
- Ja do nich nie należę.
- Kurczę, czego to się nie robi, żeby dogodzić najlepszej przyjaciółce... – stwierdził Bill.
- O co ci chodzi? – Mél i Tom spojrzeli na niego dziwnie.
- No bo w końcu chciałaś, żeby Tom do ciebie przyszedł, nie? A dzięki mnie masz go teraz tutaj – uśmiechnął się szelmowsko.
Pozostali wymienili szerokie uśmiechy. Tom podszedł do swojej dziewczyny jeszcze bliżej i, nie zważając na obecność brata, pocałował ją namiętnie.
- Hej! – mruknął oburzony Bill. – Nie zamawiałem tutaj żadnych filmów porno!
Nie odpowiedzieli, zbyt zajęci sobą.
- A przy okazji – powiedział po chwili Tom, przestając na chwilę wtykać Mélanie język w usta – mamy z głowy trasę koncertową z tymi dzieciakami. – I powrócił do przerwanego pocałunku.
***„Trochę” później ***
Tom i Mélanie siedzieli w małej knajpce na świeżym powietrzu. Ona piła czekoladę z grubą warstwą bitej śmietany, on tylko palił papierosa. Pogoda była piękna, świeciło słońce. Mél ubrała się tego dnia w dżinsy-rybaczki i zieloną bluzę, a Tom po swojemu, jak to on.
- Daj mi pociągnąć – jęknęła dziewczyna. – Już tak dawno nie paliłam!
- Nie ma mowy – pokazał jej język, zaciągając się długo. – Jeszcze dziecko sobie zaczadzisz.
Jej ciąża była już całkiem widoczna. Dziecko zaczęło męczyć ją nocami i często chodziła przez to niewyspana. Wiedziała już na pewno, że będzie miała synka, lecz wciąż nie wymyśliła dla niego imienia. Czasem siadała z Billem i wspólnie się nad tym zastanawiali, ale zwykle kończyło się na wspomnieniach. Poza tym musiała zrezygnować ze szkoły, bo byłe „przyjaciółki” dziwnie na nią patrzyły, a „koledzy” wyzywali ją od dziwek. Nie mogła tego znieść i, za namową i zgodą siostry, rzuciła budę.
- Nie udawaj że tak się o mnie martwisz – wykrzywiła się do niego. – Oboje wiemy, że martwisz się głównie o siebie.
- No, to teraz mi pojechałaś – zaśmiał się. – O siebie, dobre sobie! A pamiętasz...
I zaczął wypominać jej wszystkie sytuacje, które dowodziły, jak bardzo się o nią martwi.
- Dobra, już dobra! – Mélanie ze śmiechem przerwała ten potok słów.
Tom wyrzucił za siebie niedopałek i nagle spoważniał.
- Co się stało? – spytała dziewczyna.
Wziął ją za rękę. Jego dłoń była przyjemna w dotyku. Zgrabne palce chłopaka pieszczotliwie gładziły jej rękę, co bardzo lubiła.
- Tak sobie pomyślałem... – powiedział, nie patrząc na nią – ...czy nie powinniśmy spróbować... wiesz...
- Czego? – zdziwiła się. Tom był na ogół miły, ale czasami kompletnie go nie rozumiała.
- No... eee... Bo ja cię kocham – wypalił.
- Wiem – udała znudzoną. Ostatnio często to od niego słyszała.
- No, więc... Może powinniśmy pokazać sobie... No, cholera, wiesz, o co mi chodzi!
- Co? A, jasne, rozumiem – odparła, zdając sobie sprawę, co ten jej kochany zboczeniec ma na myśli.
- Więc co ty na to? – zapytał, chyba szczęśliwy, że nie musi tłumaczyć jej wprost.
- Nie jestem gotowa, Tom – powiedziała miękko.
- Słuchaj... – pochylił się ku niej i wyszeptał głośno: – oboje dobrze wiemy, że nie mam do czynienia z dziewicą.
Roześmiała się, czując pod stołem jego rękę, starającą się trafić w jakieś upatrzone miejsce.
- Niestety, masz rację.
- Więc o co ci chodzi? Z moim bratem to byłaś gotowa, tak? – naburmuszył się jak mały chłopiec.
- Nie planowaliśmy tego. Zapomniałeś? Była ostra impreza, wszyscy zalani w trupa, ty spałeś z Gustavem, o ile się nie mylę. A wasze splecione we śnie rączki pozostawiały wiele do życzenia.
- Spadaj – uśmiechnął się krzywo. – Nieważne. Ale w każdym razie... No, wiesz, załatwimy to tak, jak będziesz chciała, świeczki, nastrojowa muzyka, szampan, te klimaty.
- Więc tobie chodzi tylko o to, żeby „to załatwić”, tak? – spytała urażona.
- Nie! – zaprzeczył gorąco. – Źle się wyraziłem. Powiedzmy tak: kocham cię i chcę poznać cię do końca. Chodzimy ze sobą długo, czasem już mało przecież brakowało – spojrzał na nią wymownie, przypominając wszystkie te momenty, w których rzeczywiście mało brakowało, a przespaliby się ze sobą.
- Nie mam ochoty po raz tysiączny tłumaczyć ci tego, co już wiesz. Nie jestem gotowa, żeby „to” z tobą zrobić, nie rozumiesz tego? Czy to jest takie trudne?
- Nie – odparł, wypuszczając jej rękę.
- Nie bądź zły, Tom, ja potrzebuję czasu. Jakby to ode mnie zależało, to z chęcią na powrót stałabym się tą dziewicą – uśmiechnęła się lekko. – Ale na to chyba trochę za późno. W każdym razie, uważam, że jeśli naprawdę ci na mnie zależy, powinieneś czekać tak długo, aż poczuję, że rzeczywiście z tobą chcę przeżyć mój drugi „pierwszy raz” - znów się uśmiechnęła.
- Wykończysz mnie, kobieto – jęknął Kaulitz, ale też odpowiedział uśmiechem. – Hej, niezła laska! – powiedział po chwili, uśmiechając się do jakiejś młodej dziewczyny, która, to trzeba przyznać, rzeczywiście była ładna.
- Tom! – warknęła Mélanie. – Co ja ci, do cholery, mówiłam na temat wierności?!
- Tylko się do niej uśmiechnąłem! – bronił się.
- Tak, ale to już coś! Kiedy jesteś ze mną, nie wolno ci się uśmiechać do nieznajomych panienek, choćby były nie wiem jak piękne! Zrozumiałeś?!
- Taki już jestem – usprawiedliwiał się Tom.
- W takim razie musimy coś z tym zrobić. To jest niedopuszczalne!
- Nie denerwuj się, Mélanie – uspokajał ją. – Nie wolno ci się denerwować.
- Wiem... Ale jak mam się nie denerwować, kiedy widzę, że...
- Dobrze, już dobrze – przeciągnął palcami po jej twarzy.
- Nie. Nie jest dobrze. Chodź, idziemy do domu.
Dopiła w milczeniu swoją czekoladę i poszła przed siebie z wysoko uniesioną głową. Tom z żałosną miną powlókł się za nią, ciekawy, czy zrobi mu w domu dziką awanturę.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Julie dnia Niedziela 19-02-2006, 1:30, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Unendlichkeit
Dołączył: 12 Sty 2006
Posty: 907
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 1 raz Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: z innej bajki.
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 14:33 Temat postu: |
|
|
eh, Tomuś nasz Casanova i playboy
dobrze, ze tak trasa z b27 nie wyszła, bo to psuło nastroj sorty wg mnie xD
czekam na next part ;D
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
~Kama~
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 15:16 Temat postu: |
|
|
Jak zwykle świetne, czekam na ciąg dalszy, a i też sie ciesze że po trasie, bo bez nich opo moim zdaniem lepsze
Pozdrawiam
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
cropqa
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 152
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: z... głębi oceanu...
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 15:19 Temat postu: |
|
|
Noo to ma sie rozumiec ale zazdrosnyy ten Tomu$ i tak ma byc
Awantura w domku? A mi tu cos innego pasuje, ale ja siedze cicho !!
hehs
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
ewelinka
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Zielona Góra
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 15:25 Temat postu: |
|
|
Nie no super zresztą jak zawsze czekam z zniecierpiwieniem na kolejną
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Lunna
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 724
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 17:58 Temat postu: |
|
|
Taaakk.. Tomciu paluszek - nasz mały zboczuszek :] (Ale ładny wierszyk )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Admin-Elli :)
TH FC Forum Team
Dołączył: 22 Gru 2005
Posty: 864
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Warsaw D.C.
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 19:07 Temat postu: |
|
|
Nie no boskie, masz talet kobieto, seryjnie . Eh Tomuś, ten mały zboczuch tylko jedno mu w głowie, ale jak kocha to mam nadzieję, poczeka. Ale ja coś czuję, że Tom wywinie Mel jakiś numer i ją zdradzi, tak coś czuję, obym się myliła. Chociaż tak po cichu liczę, że Mel i Bill będą razem . No zobaczymy jak to będzie, dalszy ciąg wyjdzie w praniu . Czekam na kolejną część   .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
avi
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 1577
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 21:20 Temat postu: |
|
|
ah ten Tomasz nasz drogi jedno mu w glowie xD
czekam na next :]
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
orengada
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 1018
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Osada posrańców.
|
Wysłany: Niedziela 12-02-2006, 22:29 Temat postu: |
|
|
Rewelacja ale ... no własnie ale te dziecko !
Eh... Tom + dziecko = nie wieze
Hehe... Jakos mi tak trudno. No nic notka rewelcyjna !
Czekam na nastepna
Kłaniam sie nisko i zycze weny ! gorace pozdro for you
A tak ogolnie to czemu jedna nie chciała sie z nim przespac
Aha, zapomniałam ona zgwałcona była nie ???
No ale w koncu mogła by to zrobic hahahah
Uwaga ! Dzisiaj mam dzien zboczucha ! Kto sie przyłancza ?
A z drugiej strony tylko (tomowi) jedno w głowie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Okla_xD
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 490
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 2/5 Skąd: Skawina - Kraków
|
Wysłany: Poniedziałek 13-02-2006, 12:11 Temat postu: |
|
|
HAHa Boska część!!!Ej kurcze uzależniłam się od tego opowiadania ) ŚWIETNE>GENIALNE>BOSKIE>SUPER>COOL>NIE DO OPISANIA>SPOKO> KAŻDE SŁOWO JAKIE WYRAZ ZE TO OPO JEST JEDYNE SWIETNE JEST TU DOBRE :
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Julie
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z zaświatów =)
|
Wysłany: Poniedziałek 13-02-2006, 16:25 Temat postu: |
|
|
Orengado, odpowiadam na pare Twoich pytań:
orengada napisał: |
Rewelacja ale ... no własnie ale te dziecko !
Eh... Tom + dziecko = nie wieze
Hehe... Jakos mi tak trudno. No nic notka rewelcyjna !
Czekam na nastepna
Kłaniam sie nisko i zycze weny ! gorace pozdro for you
A tak ogolnie to czemu jedna nie chciała sie z nim przespac
Aha, zapomniałam ona zgwałcona była nie ???
No ale w koncu mogła by to zrobic hahahah
Uwaga ! Dzisiaj mam dzien zboczucha ! Kto sie przyłancza ?
A z drugiej strony tylko (tomowi) jedno w głowie  |
1. JAKI Tom i JAKIE dziecko? Bo nie łapię. Dziecko jest przecież Billusia .
2. Dzięki za pozdro .
3. Ona nie chciała się z nim przespać, bo... nie była gotowa .
4. Tak, Melanie była zgwałcona, dobrze pamiętasz .
5. I pewnie kiedyś to zrobi... jak każda z nas , hehe...
6. A Tomowi jedno w głowie - jak każdemu facetowi ...
7. Życzę miłego czytania i... następna część raczej szybko sie nie pojawi. Ostrzegałam ...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
orengada
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 1018
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 4/5 Skąd: Osada posrańców.
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 11:08 Temat postu: |
|
|
No ale Tom ma je wychowywac nie ? Hehe...mniejsza z tym Bardzo dobrze wiedziałam ze to dziecko Billa ale ... no w sumie Tom jest z Melanie. Nie no pogubiłam sie ! Na jedno wychodzi bo przeciez jak Tom jest z Melanie musi opiekowac sie dzieckiem nie ? A mi chodziło o to ze nie widze go w roli ojca ! AAAhhh..to takie poplatane razem z moim komentarzem haha
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ostranatka
Dołączył: 25 Sty 2006
Posty: 1521
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: koszalin
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 17:36 Temat postu: |
|
|
Nie no nie badź taka pisz nastepna część bo ja już nie wytrzymamm!!!
uzależniłam sie od tego opowiadania eh...ty
świetnie jest to opko baaaaardzo ciekawe i takie inne ale w dobrym znaczeniu:P
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ann
Dołączył: 17 Sty 2006
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 17:41 Temat postu: |
|
|
pisz szybko to ci zajmie pare minut i zdazysz odrobic
lekcje wiec blagam nie badz tak plisssssssss
pozdro dla wszystkich fanow th
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Mod-Grecia
TH FC Forum Team
Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 2245
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Chełm
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 17:52 Temat postu: |
|
|
Hmm to trochę dziwne, bo z tego co wiem to jak się jest w ciąży to nie wolno się kochać bueheh..
No ale ok.. część i tak jest super - jak zwykle zresztą
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zimny Szept
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 141
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tam gdzie miasto o mnie plotkuje
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 18:07 Temat postu: |
|
|
Grecien, ja słyszałam kompletnie co innego Że można, tylko trzeba jakąś inną pozycję niż ,,klasyczną"
Częśc jak zwykle sympatycznie sie prezentuje. Czekam na następną część. <jak zwykle>
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
~Kama~
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 458
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Przemyśl
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 19:18 Temat postu: |
|
|
Grecien ja też wiem że inaczej, musi być tylko inna pozycja
A czekam na kolejną część bo to opo jest naprawde świetne
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Julie
Dołączył: 27 Sty 2006
Posty: 255
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: z zaświatów =)
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 19:19 Temat postu: |
|
|
Hmmm, Grecien, gdzies Ty to słyszała ? To nieprawda, jeśli nie ma jakichś przeciwwskazań od lekarza, to nic nie stoi na przeszkodzie, żeby sobie figlowac w łóżeczku. Hehe... Co do opowiadania, dziewczyny, to właśnie piszę kolejną część. Jak mi się uda, to dodam dzisiaj, jeśli nie, to może innym razem . Bądźcie cierpliwe. Ciesze się, że Wam sie opko podoba .
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Zimny Szept
Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 141
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Tam gdzie miasto o mnie plotkuje
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 21:45 Temat postu: |
|
|
Hyhy...
Ale się nam dyskusja na temat czy można, czy nie można nawiązała...
No ja też czekam, dziewczyno pisz dalej!
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Dawid
Gość
|
Wysłany: Wtorek 14-02-2006, 23:03 Temat postu: |
|
|
Boze dajcie dziewczynie spokój, Co sie tak pieklicie jak nie maczasu to nie ma czasu, nie rozumiecie? jak bedzie miała chęc i czas to napisze:/ Mi tez sie podoba ale dajcie jej spokojnie siasc i napisać. Przy okazji: Swietne opowiadanko pozdrawiam autorke
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Ann
Dołączył: 17 Sty 2006
Posty: 41
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Szczecin
|
Wysłany: Środa 15-02-2006, 13:42 Temat postu: |
|
|
super juz nie moge sie doczekac nastepnej
czesci wiec szybko pisz, aha dawid nie
wiedziales o tym ze dziewczyny sa niecierpliwe
pozdro* dla wszystkich fanow th
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|