Forum Tokio Hotel
Forum o zespole Tokio Hotel
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy  GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zawsze będę z tobą - By mroczny anioł

 
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Tokio Hotel Strona Główna -> Opowiadania Archiv
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mroczny anioł




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)

PostWysłany: Niedziela 05-11-2006, 17:31    Temat postu: Zawsze będę z tobą - By mroczny anioł

Jest to moja pierwsza jednopartówka dlatego mam małą tremę Smile Liczę na wasze szczere opinie choć i tak wiem że tu wszyscy są szczerzy Little thongue man dobra to teraz mój debiut Little thongue man
_______________

Jedna z wielu sal szpitalnych, zwykła biała bez uczuć, ale to w niej rozegrał się przed chwilą wielki dramat. Dla niego był to cios nożem prosto w plecy, cały jego świat się zawalił, nic nie ma dla niego sensu. Odeszła ona a wraz z nią cała radość, która zawsze mu towarzyszyła. Został sam siedemnastoletni chłopak w dredach. Siedział sam w pustej sali, przy pustym łóżku, na którym przed chwilą leżała jego ukochana. Twarz schowana w dłoniach. Płakał i nie miał zamiaru kryć swoich uczuć chciał to wszystko z siebie wyrzucić, żal, gniew i gorycz, która teraz mu pozostała.
Do sali weszła pielęgniarka w białym fartuchu.
-Przykro mi z powodu śmierci bliskiej dla pana osoby-zaczęła spokojnie- ale musi pan opuścić tą salę, bo inni pacjenci czekają.
Chłopak wstał i nic nie odpowiedział wyszedł ze szpitala. Nie chciał żyć, nie chciał żyć bez niej. Wszedł do pierwszego sklepu jaki napotkał na drodze. Kupił butelkę Coli i sześciopak piwa. Udał się do małej chatki w lesie, ich wspólnego miejsca. To tam przeżyli swój pierwszy raz, to tam szli, gdy było im źle. Skate usiadł na ławeczce, na której wyryli swoje imiona, kiedy przyszli tu po raz pierwszy.

-Gdzie mnie prowadzisz?- pytała co pięć minut młoda szatynka.
-A to jest słodka tajemnica- odparł z uśmieszkiem na twarzy chłopak i prowadził dalej dziewczynę.
Po kolejnych pięciu minutach.
-To tu- rzekł i zdjął opaskę z oczu dziewczynie, która była urzeczona tym co zobaczyła. Wszędzie pełno świec. Było ich tak dużo ile było tej nocy gwiazd na niebie.
-Ale tu ślicznie- wydukała po kilku minutach nastolatka i dała całusa swojemu chłopakowi, który był strasznie szczęśliwy, że jej się spodobało.
-O jest ławeczka- rzekła i jak dziecko pobiegła do niej- masz nożyk?
Chłopak już wiedział co chce uczynić jego dziewczyna, wyciągnął z kieszeni scyzoryk, który zawsze miał przy sobie. Otworzył go i wyrył cztery wyrazy „Tom und Meg forever” Na ten widok dziewczyna uroniła kilka łez.
-Czemu płaczesz?- spytał i otarł kolejną łzę, która spływała po jej licy.
-Ze szczęścia- odrzekła i wtuliła się w ciepłe ciało Toma. Chłopak był wtedy tak szczęśliwy.
-Kocham cię i nigdy cię nie opuszczę- odparł i dał sztynce wielkiego buziaka.

Teraz to po jego licach zaczął płynąć potok łez. Tak jej jemu brakowało. Chwycił puszkę piwa i ją otworzył, ale kiedy chciał pociągnąć łyka, nie mógł. Przypomniała mu się jej prośba.

-Tom obiecaj mi, że nie będziesz pił- rzekła i spojrzała na niego smutnym wzrokiem.
-Obiecuje- odparł

Otworzył wszystkie puszki i wylał z nich piwo. Nie miał ochoty się już zakochać, nie miał ochoty już żyć. Spojrzał w niebo, było tak samo usłane gwiazdami jak każdej nocy, kiedy przychodzili tu wspólnie. Teraz był strasznie samotny. Nie miał, do kogo się przytulić, kogo objąć, pocałować. Nie chciał żyć samotnie z myślą, że już nikogo tak nie pokocha. Nie chciał jej zdradzić, chociaż ona już odeszła. Pod wpływem chwili wyciągnął z kieszeni ten sam scyzoryk i już chciał podciąć sobie żyły, gdy wtedy zdarzyło się coś, w co nie mógł uwierzyć.
Na polanie zrobiło się strasznie jasno, a ze sklepienia wypłynęła biała postać.
-Anioł-rzekła zdziwiony dredziarz. Postać stanęła a raczej unosiła się nisko nad ziemią. Teraz skate widział dokładnie twarz zjawy.
-Meg??- rzekł ze zdziwieniem ale zarazem wyczuć można było nutkę strachu-Ty żyjesz??
-Nie, umarłam ale wróciłam na tych kilka chwil ,żeby spełnić moją misję- odparła swoim anielskim głosem. Chłopak stał nieruchomo, nie wiedział co powiedzieć.
-Jestem twoim aniołem stróżem i mam do ciebie wielką prośbę. Mam nadzieję, że ją spełnisz tak jak obietnicę z alkoholem, której dotrzymałeś.-rzekła ale nie dokończyła wypowiedzi bo jej przerwał.
-Pod jednym warunkiem- rzekł stanowczo, odzyskawszy mowę.
-Dobrze, zgadzam się.-odparła
-Chcę dostać ostatni pocałunek, którego nie dostałem wcześniej- rzekł z opanowaniem Tom.
-Dobrze. A ja chcę, żebyś mi obiecał że nie popełnisz samobójstwa, z powodu mojej śmierci.
-Ale ja nie umiem bez ciebie żyć- rzekł chłopak a słone krople wypłynęły z pod jego powiek
-Ja zawsze będę z tobą w twoim sercu i twoich wspomnieniach. Pamiętaj o tym- rzekła i zbliżyła się do nastolatka. Spełniła jego prośbę i podarowała mu ten ostatni pocałunek. Był to pocałunek namiętny i czuły na wieczność.
Nagle postać znikła. Został znowu sam, ale tym razem było mu lżej i czuł miłe ciepło w swoim sercu. A jedna gwiazda na niebie świeciła szczególnym blaskiem.

_________
czekam na szczere komentarze, rzucajcie pomidorami albo co wam wpadnie w reke Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
yuna vel laya




Dołączył: 03 Lip 2006
Posty: 485
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: z Vampirlandu ]:->

PostWysłany: Niedziela 05-11-2006, 17:34    Temat postu:

1?

EDIT:
no dobra nie było najgorzej, nie było tez najlepiej.
W paru miejscach brak mi przecinków. Wybacz, ale nie chcę mi się cytowaćGrey_Light_Colorz_PDT_46
Kilka razy były powtórzenia.
Styl masz całkiem niezły.
Ogólnie jak na debiut nie był tak strasznie źle, ale fabułę mogłaś mieć lepszą.
Pozdrawiam
yuna


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczny anioł




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)

PostWysłany: Niedziela 05-11-2006, 18:13    Temat postu:

yuna vel laya- dziękuję i postaram się żeby kolejna była lepsza Smile a cytaciki wybaczam Little thongue man

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Leb die sekunde




Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 589
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: Z rzeczywistości, która nie istnieje

PostWysłany: Niedziela 05-11-2006, 19:21    Temat postu:

Jak dla mnie zbyt suche. Takie... nijakie. Niby opisane, ale niezbyt dobrze, przez co nie wczucłam się w treść. To co było mogłaś napisać kursywą. Wtedy wygląda ładniej. Moment z aniołem mi się nie podobał. Trzeba było jakoś ładniej opisac co zobaczył, jego uczucia, emocje towarzyszące itd. Tego tu brakowało. Poza tym początek również niezbyt ciekawy. Widziałam błędy.

Cytat:
Jedna z wielu sal szpitalnych, zwykła biała bez uczuć, ale to w niej rozegrał się przed chwilą wielki dramat.


Przecinek po 'zwykła' i po 'biała'. Chociaż sądzę, że ten fragment lepiej brzmiałby tak:
Jedna z wielu sla szpitalnych. Zwykła, biała, bez uczuć. Ale to w niej rozegrał się przed chwilą wielki dramat.

Cytat:
Odeszła ona a wraz z nią cała radość, która zawsze mu towarzyszyła. Został sam siedemnastoletni chłopak w dredach.


Lepiej byłoby : Odeszła, a wraz z nią cała radość, która mu towarzyszyła. Został sam. Siedemnastoletni chłopak w dredach.


Cytat:
Płakał i nie miał zamiaru kryć swoich uczuć. Chciał to wszystko z siebie wyrzucić. Żal, gniew i gorycz, która teraz mu pozostała.


Cytat:
Przykro mi z powodu śmierci bliskiej dla pana osoby-zaczęła spokojnie- ale


Dodawaj spację po myślnikach.

Cytat:
Chłopak wstał i nic nie odpowiedział wyszedł ze szpitala.


Lepiej :Chłopak wstał i bez słowa wyszedł ze szpitala A nawet jeśli tak jak napisałaś, to brakuje kropki i wielkiej litery.

Cytat:
z uśmieszkiem na twarzy chłopak


To brzmi dość nieskładnie. Podobnie jak fragment, który znajduje się pod tym. Trzeba było go bardziej rozwinąć i ładniej opisać.

Cytat:
Było ich tak dużo ile było tej nocy gwiazd na niebie.


Przecinek po ' dużo'

Cytat:
-Obiecuję


ę nie e



[/quote] Spojrzał w niebo, było tak samo usłane gwiazdami jak każdej nocy, kiedy przychodzili tu wspólnie.
Cytat:


"Spojrzał w niebo" i tu kropka, a potem nowe zdanie.

rzekła zdziwiony dredziarz
Cytat:


rzekł nie rzekła.

Postać stanęła a raczej unosiła się nisko nad ziemią[quote]

przecinek po 'stanęła'

Cytat:
Meg??- rzekł ze zdziwieniem ale zarazem wyczuć można było nutkę strachu-Ty żyjesz??


Albo trzy znaki zapytania, albo jeden. Potem przecinek przed 'ale'

Kolejny fragment jest niezbyt lekki w czytaniu. Powinien być płynny, bo to przecież objawia się anioł. No i brakuje spacji po myślnikach!

Ogólnie jestem bardziej na nie niż na tak. Ale to Twoja pierwsza jednopartówka więc czekam na Twoje kolejne dzieła. Z pewnością przeczytam.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczny anioł




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 12:44    Temat postu:

Leb die sekunde- dziękuję za szczerość Smile
za błędy przepraszam a w kolejnych moich dziełach będę
bardziej zwracała uwagę na elementy których tu zabrakło
Pozdrawiam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Tyna




Dołączył: 18 Paź 2006
Posty: 97
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 14:23    Temat postu:

Więc...
Co do fabuł nie mam nic, bo mi się wątek bardzo podobał...
Ale wykonanie - z tym jest nieco gorzej...

Zdarzają się powtórzenia, które w Twoim przypadku wyraźnie widać.
Brak wielu przecinków...
Czasami jakieś braki i nieporozumienia w treści.

Ale nie piszę tego dlatego, aby Cię zdołować.
Lecz aby Cię zmotywować i pokazać niedoskonałości, których będziesz starała się wiecej nie popełniać.
Szanuję, iż są to Twoje początki. Smile

Mam nadzieje, że i w Twoim przyapdku "czlowiek uczy się na błędach" Prawda?

Pozdrawiam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczny anioł




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 15:09    Temat postu:

Tyna- dziękuję za krytykę Little thongue man
ja również ucze się na błędach jak większość
zła nie jestem wręcz przeciwnie ciesze się z każdej krytyki Smile
Pozdrawffiam równieżLittle thongue man


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Netka




Dołączył: 07 Sie 2006
Posty: 150
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: spod sterty śmieci..

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 15:18    Temat postu:

właśnie. zgadzam się z Tyną.
ale nie było aż tak źle. po prostu następnym razem bardziej dopracuj, więcej uczuć w to włóż. i bedzie good ;]
6,5/10 chyba Cię jak narazie ucieszy ;]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczny anioł




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 15:34    Temat postu:

Netka- a jak ważne że coś Little thongue man
kolejna będzie dobracowana i włoże w to całe swoje serce;p
Pozdrawiam Little thongue man


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
helcia




Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 620
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: a co? a po co? a dlaczego?

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 15:51    Temat postu:

Nie podobało mi się ale jak na pierwszą partówkę nie było źle.
Czytałam już kiedyś coś takiego ale to już napewno jest w archiwach więc wiesz... Nie mogłaś tego raczej czytać.
Temat jest oklepany ale... To Twój pierwszy raz Wink.
A nawet ładnie budujesz zdania więc napewno będzie z Ciebie wielkie coś.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mroczny anioł




Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/5
Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 17:51    Temat postu:

helcia- ciesze się że mnie skrytykowałaś
bo to mnie podniesie i da nowe pomysły
Pozdrawiam Smile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gabrielle




Dołączył: 11 Sty 2006
Posty: 521
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 1/5
Skąd: Warszawa

PostWysłany: Poniedziałek 06-11-2006, 18:30    Temat postu:

Więc..hmm ciężko mi określić. Nie jestem na tak, ale nie jestem też na nie.
Po pierwsze nie spodobało mi się, ze w dwóch miejscach, całkiem blisko siebie, powtórzyłaś słowo "lico". Słów, których nie używamy często, a sa one ozdobą w opowiadaniu nie powinno się używać często bo wygląda to nie naturalnie.
Fabuła. Przyznam, że początek mi się podobał, ale to z tym aniołem stróżem wydało mi się nieco tandetne. Może dlatego, ze źle to opisałas. Przynajmniej nie tak, jak oczekiwałam. No i w jakimś opowiadaniu było już coś podobnego (chodzi o bliską osobą, która po śmierci zmienia się w jego anioła stróża).
Po za tym nie przypadła mi do gustu postać dziewczyny. Dziwne było dla mnie to, ze po tym jak Tom wyrył na ławeczce ich imiona ona się rozpłakała. Może dlatego, że nie wyobrażam sobie żebym ja tak postąpiła i dla mnie jest to kompletna abstrakcja. Nie wiem.
W każdym razie nie jest najgorzej.
Pozdrawiam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
To forum jest zablokowane, nie możesz pisać dodawać ani zmieniać na nim czegokolwiek   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum Tokio Hotel Strona Główna -> Opowiadania Archiv Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
Regulamin