 |
Tokio Hotel Forum o zespole Tokio Hotel
|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Maniek
Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Poniedziałek 25-12-2006, 18:16 Temat postu: Bagno. |
|
|
Wiem, że będziecie mówić, iż temat jest oklepany. Ja musiałam. Po prostu musiałam. Już teraz zgadzam się z waszą krytyką co do strony technicznej. Możecie bić i kopać. Nie będę się bronić.
To tylko mój sens, moje życie, moje problemy.
Dedykacje? Na końcu.
Siedzę na dworcowych schodach. Zimno przeszywa mnie na wskroś. Zginam skostniałe od zimna palce, lecz nie czuję już bólu. Jak przez mgłę słyszę odjazd ostatniego dziś pociągu. Może to właśnie była moja szansa? Ale na co?
Dworzec jest już praktycznie pusty. Tylko gdzieniegdzie pod ścianami siedzą bądź leżą naćpani ludzie – mój codzienny widok. Zamykam oczy i czuję przyjemne ukojenie. To był naprawdę ciężki dzień. Zawsze gdy siedzę tu w te zimowe wieczory, nachodzą mnie myśli, pytania. Zastanawiam się co by było gdyby? Przecież to już przeszłość, niepotrzebnie się rozczulam. Nagle tuż obok mnie słyszę hałas. Otwieram oczy i stwierdzam, że to jakiś pijak, który ledwo stoi na nogach... W oddali widzę go. Nie, przecież to niemożliwe. Z tego zmęczenia mam już zwykłe przewidzenia. Nie chcę o tym myśleć. Jednak nadal mam w głowie jego obraz. Tak dobrze wszystko pamiętam. Wiele razy zastanawiałam się co robił w takim miejscu? On sławny i uwielbiany przez tysiące fanek. Tego nie było mi dane dowiedzieć się do dnia dzisiejszego. Zresztą przestało mnie już to interesować. Po prostu był i tyle.
Ten dzień gdy pierwszy raz go zobaczyłam… Nigdy tego nie zapomnę. To było… No właśnie dokładnie rok temu. Jeden z zimowych wieczorów, tuż przed świętami. Wszyscy normalni ludzie biegali w te i z powrotem, gorączkowo poszukując ostatnich prezentów czy choinek. To nie byłam ja, a jak się okazało on też nie.
Jak zwykle usadowiłam się w moim ulubionym miejscu. Naciągnęłam czapkę na oczy i wyciągnęłam z kieszeni potargane rękawiczki. Stare były – kiedyś ściągnęłam je jakiemuś ćpunowi z rąk. Jemu już nie były potrzebne. Żal mi było ilekroć widziałam jak ktoś umierał. Powody były różne albo się zaćpał, albo zamarzł. W najgorszym wypadku odbierał sobie życie, bo nie miał co władować. Jednak mimo iż tak wiele razy to widziałam, nigdy nie zdawałam sobie sprawy z tego, że mnie też takie coś może spotkać. Tak właśnie było tego dnia. Większość kasy jaką posiadałam, wydałam na kilka bułek, żeby mieć co jeść we Wigilię. Swoją drogą nie znoszę tego mojego sentymentu do świąt. Tak więc pieniędzy zbyt dużo nie miałam. Spojrzałam na dworcowy zegar i ze strachem stwierdziłam, że to już ta godzina. Godzina brania. Z pośpiechem wstałam i zaczęłam szukać jakiegoś taniego kumpla. Nagle na końcu korytarza ujrzałam kolesia. Znałam go z widzenia, na moim dworcu był przynajmniej raz w tygodniu. Nie miał dobrego towaru, ale co miałam zrobić? Podeszłam do niego i zagadałam, po czym wcisnęłam mu w dłoń dwadzieścia euro. Uśmiechnął się chytrze i podał mi małą paczkę. Ściskając ją w ręku, szczęśliwa zajęłam swoje miejsce. Właśnie wyciągałam z torby sprzęt, gdy zjawił się on. Od razu wiedziałam, że nie jest jedynym z nas. Markowe buty, ciepła kurtka, a na głowie dredy. Przedstawił się jako Oscar. Skąd mogłam wiedzieć, że jest znanym gitarzystą? Usiadł obok mnie i spytał czy odstąpię mu trochę hery. Wyśmiałam go nadal przygotowując swoją działkę. Chyba sobie kpi. Ciężko na to pracowałam. Co on w ogóle sobie myślał? Spojrzałam na niego morderczym wzrokiem. Miałam nadzieję, że się odczepi. Jednak był uparty jak osioł. Męczył mnie tak długo, aż w końcu zgodziłam się.
- Masz sprzęt? – spytałam.
Nie miał. Tłumaczył, że on nigdy nie będzie ładował w żyłę, bo nie ma zamiaru się uzależnić. Zaśmiałam się – nowicjusz.
Chciał tylko jednego, małego niucha. Wkurzona oddałam mu resztę swojej działki i adios. Teraz to już nie moja sprawa. Nie lubię jak ktoś się do mnie przyczepia. Jestem raczej typem odludka. Lecz chłopak nadal siedział obok mnie. Nie przejmowałam się nim – władowałam. Było tak jak zwykle. Wprost idealnie. Szkoda, że tylko przez chwilę. Nagle oblał mnie zimny pot, dostałam drgawek. Ostatnią rzeczą jaką zapamiętałam z tamtego wieczora to jego przerażony wzrok. Ciemność…
Otworzyłam oczy, ujrzałam białe ściany i pełno kabelków przyczepionych do mojego ciała. Czuje, że zaraz będę na głodzie. Podnoszę lekko głowę i widzę Oscara w towarzystwie jakiejś dziwnej dziewczyny, a może chłopaka? Nie ważne. Dredziarz podchodzi do mnie i chwyta moją kościstą dłoń, po czym opowiada poprzedni wieczór. Tak, teraz pamiętam.
- Muszę mieć towar. – szepczę prawie niesłyszalnie.
Chłopak wyszedł z pokoju, zamykając za sobą cicho drzwi. Czarnowłose coś o nieokreślonej płci w milczeniu zajęło krzesło pod oknem. Zdenerwowana stwierdzam, że pewnie jestem w szpitalu. Ciekawe co powiedział lekarzom? Przyprowadziłem wam ćpunkę? Zresztą nie interesuje mnie to. Przecież i tak to olewam. Co on w ogóle sobie myśli?! Mógł mnie tak zostawić wczoraj na tym dworcu. Może skończyłby się moje męki. Zbawiciel się znalazł… Po chwili dochodzę do wniosku, że gdy tylko dostanę towar to zwieję stąd przy pierwszej lepszej okazji.
Nie zwiałam.
Hery nie biorę przez równy rok. Od tamtego momentu, gdy byłam – jak się okazało – w prywatnej klinice. Sama nie wiem dlaczego pozwoliłam oddać się na odwyk. Może dlatego, że pokochałam Oscara? Szczerze mówiąc nigdy nie przeszkadzało mi to, że tak naprawdę na imię miał Tom. Dla mnie na zawsze pozostanie tym upartym osłem z dworca i tyle. On jako pierwszy pokazał mi co to jest miłość. Nigdy wcześniej nie zaznałam tego pięknego uczucia. To był wspaniały czas. Wprowadził mnie w całkiem nowy dla mnie świat, jego świat. Ekskluzywne imprezy i dziennikarze na każdym kroku. Dzięki niemu stałam się kimś rozpoznawalnym. Wiele razy zatrzymywałam się przy kioskach, widząca okładkach gazet swoje zdjęcie. Jednak sława ma też te gorsze strony. Czasami zdarzało się tak, że jakieś zazdrosne fanki wyzywały mnie od ćpunek i kurew. Nie robiło to na mnie wrażenia, bo nie kryłam przed nikim mojej przeszłości. Jednak niektóre dziewczyny potrafiły być uciążliwe. To przesyłały mi listy z groźbami, to rozbierały się prawie do naga na koncertach. Idiotki…Pewnie myślały, że gdy pokażą trochę ciała to Oscar poleci od razu na nie. Nie przejmowałam się nimi i też dlatego nigdy nie odgrywałam jakiś scen zazdrości. Dobrze wiedziałam, że on zawsze wróci do mnie. Po każdym skończonym koncercie, by zatopić swe usta w moich.
Nie chcę myśleć o tym co stało się wczoraj. Niczego nie odwrócę, nie cofnę czasu. Obiecywał, tak gorliwie obiecywał.
Złamał przysięgę.
Nadal mam w głowie jego słowa. Wołał za mną, że to nie tak jak myślę. Przykro mi, ale teraz już nic na to nie poradzę. Tyle razy mówiłam mu, że Hera to kupa gówna. Nie słuchał. Idiota! Jak mógł, tak spieprzyć sobie życie? Najpierw wyciągnął mnie z tego bagna, a teraz sam w nim ugrzęzł. Zastanawiam się tylko czy moje ćpanie miało wpływ na to, że on sam zaczął? Ale to właśnie ja pokazałam mu jakim cierpieniem jest odwyk! Zrobiłam to wszystko dla niego! Dla naszej miłości… Tak dobrze pamiętam to co mówił mi na dworcu. „Ja nigdy nie będę ładował w żyłę”. Kłamca! Szkoda mi już na to słów.
Kocham go nadal i dlatego odchodzę. Może się opamięta i rzuci to gówno?
A teraz siedzę na moim starym dworcu. Znów muszę się zastanawiać czy będę mieć pieniądze na następną działkę.
- A może ta będzie moją ostatnią? – zastanawiam się, wkłuwając igłę w przedramię.
****
Dla cholernie ważne mi osoby, której nie ma już wśród nas.
[*] [*] [*]
Kocham i zawsze będę kochać
Bo narkotyki zniszczyły tak piękną więź, która była między nami
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Maniek dnia Poniedziałek 25-12-2006, 21:43, w całości zmieniany 9 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
charlotte_carrie
Dołączył: 10 Gru 2006
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: w ludziach tyle nienawiści?!
|
Wysłany: Poniedziałek 25-12-2006, 18:20 Temat postu: |
|
|
Zabieram się do czytania...
Jestem 1! XD
EDIT:
Podobało mi się.
Temat niby oklepany, ale ty wykonałaś go pięknie...
Wzruszyłam się w pewnych momentach.
W kilku miejscach nie byo przecinków, ale nie przeszkadzało mi to.
Poprawiłaś mi humor.
Nawet bardzo!
Dzięki tobie pojawiła się iskierka wiary w opowiadania...
Pewna osoba kompletnie zniszczyła tą iskrę swoimi 'dziełami'.
A ty ją przywróciłaś ze zdwojoną mocą, co nie jest takie łatwe...
Zdecydowanie na Tak!
Pozdrawiam! Wesołych Świąt!
Charlotte (Szarlotka) Carrie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
helcia
Dołączył: 16 Cze 2006
Posty: 620
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: a co? a po co? a dlaczego?
|
Wysłany: Poniedziałek 25-12-2006, 18:57 Temat postu: |
|
|
Znalazłam kilka błędów ale to były raczej literówki.
'We' zamiast 'w', kropka a potem z małej litery.
Ale ogólnie nie było najgorzej.
Tylko, że znowu ten temat.
Ale skoro było pisane dla przyjaciela... to rozumiem.
Niby pół na pół ale jednak więcej w tą lepszą stronę
Pozdrawiam .
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez helcia dnia Poniedziałek 25-12-2006, 20:41, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Immortelle
Gość
|
Wysłany: Poniedziałek 25-12-2006, 20:35 Temat postu: Re: Bagno. |
|
|
[quote="Mińka"]Nie, przecież to nie możliwe. [quote]
Niemożliwe - nie z przymiotnikami piszemy razem.
Hm, gdzieś jeszcze brakowało ogonka w 'e' .
Więcej błędów nie wyłapałam, może i były, ale jestem nie na swoim komputerze, troche mi niewygodnie .
Tak... Ostrzegłaś, że temat oklepany. Bo jest. Ale przynajmniej dobrze napisane.
Skoro musiałaś napisać (ta, też tak czasami mam ) wybaczam to całe oklepanie.
Nie powaliło mnie, ale spodobało mi się.
Tak. Pół na pół.
Życzę weny,
Pozdrawiam.
|
|
Powrót do góry |
|
 |
czosneq_91
Dołączył: 09 Mar 2006
Posty: 362
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: masz lizaka?
|
Wysłany: Poniedziałek 25-12-2006, 20:42 Temat postu: |
|
|
Zauważyłam chyba dwie literówki, ale nie chce mi się ich szukać, bo boli mnie głowa.
Owszem - oklepany temat.
Ale wykonanie bardzo dobre.
I chyba przelałaś do tego swoje cierpienie, tak mi się widzi.
I może to lepiej, że choć trochę tego z Ciebie wyszło.
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maniek
Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Wtorek 26-12-2006, 11:19 Temat postu: |
|
|
Dziękuję za wszystkie opinie. Nie będę poprawiać błędów bo za każdym razem gdy czytam to opowiadanie to płaczę. Tak już mam...
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
mroczny anioł
Dołączył: 23 Paź 2006
Posty: 279
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: za górami za lasami.... w domku z piernika :)
|
Wysłany: Wtorek 26-12-2006, 12:08 Temat postu: |
|
|
ładne wykonanie
gdybyś użyła troszkę więcej enterów czytało by się przyjemniej
rzeczywiście miałaś rację fabuła troszkę oklepana
za fabułe jestem niezdecydowana
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Vanilla
Dołączył: 26 Mar 2006
Posty: 1301
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 1/5 Skąd: Die Straße wird zum Grab.
|
Wysłany: Wtorek 26-12-2006, 12:57 Temat postu: |
|
|
zajmuje miejsce w kolejce.
lece czytać.
zedytuje.
edit.
Mińka napisał: |
za każdym razem gdy czytam to opowiadanie to płaczę. |
Miniuś... nie dziwie się, że płaczesz.
to było świetnie.
jestem zdecydowanie na TAK. po trzykroć- TAK.
wykonanie było świetne, chociaż, zgadza się. fabuła troche oklepana.
ale przymykamy na to oko.
zauważyłam jeszcze brak przecinków w wielu miejscach.
no więc interpunkcja- za to mały minusik.
ale masz ode mnie caluśką piątęcje
podobało mi się.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Maniek
Dołączył: 22 Sty 2006
Posty: 351
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5
|
Wysłany: Poniedziałek 01-01-2007, 2:14 Temat postu: |
|
|
dziękuje za opinie...
W sumie technicznie to może być źle, bo nie czytałam tego przed zamieszczeniem tego na forum. Po prostu nie chciałam niczego zmieniać.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Darkness
Dołączył: 30 Cze 2006
Posty: 172
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z gitary ;)
|
Wysłany: Poniedziałek 01-01-2007, 11:24 Temat postu: |
|
|
Faktycznie, temat oklepany, ale skoro było to dla ciebie ważne- OK. Było pięknie przesłane. Kilka drobnych błędów, ale już nie będę mówić jakie, bo dziewczyny wcześniej to już zrobiły. Smutno się tak zrobiło, jak się czytało, a to dobrze. Jestem na TAK. w skoli od 1 do 10 daję 8 za temat i te drobne błędy. No 8,5
Pozdrawiam i życzę dużo weny :
Darkness
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Leb die sekunde
Dołączył: 25 Lip 2006
Posty: 589
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/5 Skąd: Z rzeczywistości, która nie istnieje
|
Wysłany: Wtorek 02-01-2007, 16:01 Temat postu: |
|
|
Skoro piszesz, że "musiałaś" to od razu masz u mnie plusa, bo wiem, że opowiadanie jest szczere, prawdziwe. I ważne dla Ciebie.
Wykonanie tez było niczego sobie. Zdarzały się literówki, ale błędów stylistycznych nie było.
Co do fabuły - z reguly nie lubię, nie znosze opowiadań o narkotykach. Naprawdę nie znosze, ale Twoje było takie... inne.Temat oklepany, ale nie to jest najwazniejsze.
Zbarakło mi tu czegoś, ale jestem na TAK!
Pozdrawiam.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2002 phpBB Group
|